Główna » Aktualności

Latanie na ,,Paryji,,

Autor: Miro dnia 13 stycznia 2013 komentarze 3

Dzień pierwszy
Po długiej przerwie w lataniu wekend zapowiadał się pięknie,prognozy pokazywały że będzie dobrze i tak było.W sobotę dzwonie do Tomskiego i Masy jedziemy ,o 11,30 jesteśmy w Mszanie Tomski zapodaje w Vitarze 4×4 i prujemy, w połowie górki pierwsze problemy sniegu za dużo ale cóż to dla Tomskiego i jego Vitarki ,przód tył,przód tył i po pół godz jesteśmy prawie na górze,Massa dociera z buta i jeszcze Misiek leci Latawcem  ,pogoda cudowna niebieskie niebo jakieś -4 jednym słowem super, małe podejście szpeimy się i próbujemy, niestety za słabo,Misiek ciągle miesza nam powietrze przed nosem swoim latawcem,  2 godz nic,lekko zdenerwowani patrzymy w lewo a tam na ,,jedynce,, latają o jest dobrze zaraz przyjdzie do nas ,niestety mija kolejna godz oni latają a my ,, ni h….a,,ledwo zlot do samochodu,jedziemy zobaczyć do chłopaków niby jeszcze wieje ale jest już za póżno ,mówią że kierunek ideał dość mocno czasem 8km do przodu i 150m nad start ,na dwójce niestety nic , okazało się że odchyłka zachodnia tam nie wchodzi a to zaledwie 3km różnicy.
Dzień drugi
Niedziela, jak zwykle pobudka, kawa, prognozy, tel do Tomskiego .
Ocena kiepsko to widać kamerka pokazuje zamułe Tomski rezygnuje , telefon zaczyna dzwonić  jest nas 9 jedziemy na Mszanę  najwyżej Wiśniówkę  obalimy i pośmiejemy .Koło 12 jesteśmy pod Jedynką jest zakitowane może 40m nad start widać, Ja ,Domino Krzysiek W, Jurek W,Zenek ,Adam, Czaban i Artur,był jeszcze xc Krzysiek ale  wrócił z Jasła bo  pogoda nie pewna.Z buta niestety do góry nikt niema 4×4 po 20 min jesteśmy na górze, ostatni toczy się Zenek jakoś daje rade   skrzydło przecież musi musi oblać ,tak się dzieje obalamy Wiśnię i pierwsze próby coś jest ale trochę za słabo,miedz czasie xc Krzysiek nie wytrzymuje w domu dzwon,i mówię że może się uda po 40 min jest pod Mszaną a u nas  niestety nic coraz słabiej robimy zlota ,3min lotu na dziś chyba dość, xc zawiedziony ale pada propozycja M2, jest Vitara 4×4 można spróbować, za pół godz jesteśmy na starcie na M2 Ja i XC i jeszcze niespodzianka niebo zrobiło się niebieskie jak w sobotę ,Krzysiek odpala za pierwszym razem i już lata Ja za drugim jestem w szoku super  żagiel nawet 2m do góry nosi wszędzie w lewo 800m w prawo 300m ,niestety długo to nie trwa bo niebo znów się zamyka klapy zakładam bo XC nie widzę ląduje na szczęście jest znowu startuje, bierze z miejsca parę halsów i lecimy do samochodu .Po takiej niespodziance  micha uśmiechnięta od ucha do ucha jak bym zrobił z 50 km.

Okazuje się że Mszana ,według niektórych ,,PARYJA,, jest nieobliczalna w jeden dzień latanie na 1 w drugi na 2 a wygląda że jest to samo ,szkoda tylko że wszyscy nie polatali i zrezygnowali ,dzięki za miło spędzony czas Miro

 

Digg this!Dodaj do del.icio.us!Stumble this!Dodaj do Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!Dodaj do Yahoo!

komentarze 3 do wpisu “Latanie na ,,Paryji,,”

  1. krzysiek-rog said:

    Faktycznie w sobote kolchoz pieknie pracowal i napalilismy sie ze w nd pojdziemy tam wszyscy bo na paryje troche dalej a sniegu nie brakuje, mozliwe ze bylo tam latanie caly czas, pomimo tego ze tylko zlot byl i pare halsów to czlowiek rozprostował kosci podciagnal kondycje,zawiśniaczył i przewietrzył latawca!!

  2. miro said:

    widzę że przez rzeszowskiego ,,poliglotę,,mamy teraz paryje i latawce a nie górki i glayty

  3. parazen said:

    No trochę mało wiało …ale wiśnióweczka tradycynie sie polała na rozgrzewkę(też mało)
    i zlot do samochodów sie udał ! he,he heeee…

Zostaw odpowiedź:

Musisz się zalogować aby móc komentować.

Copyright ©2021 Cumulus24 – portal zrzeszający paralotniarzy z Beskidu Niskiego i nie tylko…, wszystkie prawa zastrzeżone. Webmaster: janec